Przedsiębiorca jak konsument – nowe przepisy

Od Nowego Roku weszły w życie bardzo ważne zmiany dla przedsiębiorców w prawie konsumenckim. Za ich sprawą osoba prowadząca jednoosobową działalność, nawet gdy jest to duża firma, będzie mogła m.in. odstąpić od umowy zawartej na odległość czy korzystać z rękojmi, jeśli będzie to dotyczyć umowy niezwiązanej z biznesem. Zyska też prawo do kwestionowania klauzul niedozwolonych (nie dotyczy kupujących wpisanych do KRS).

.

Według nowych przepisów sprzedający nie będzie miał przy sprzedaży „na fakturę” jedynie do gwarancji. Kupującemu, prowadzącemu jednoosobową działalność gospodarczą będzie przysługiwało także prawo do rękojmi.

Dotychczas w przypadku firm nie działało domniemanie istnienia wady fizycznej przy wydaniu rzeczy, jeśli została ona stwierdzona w ciągu roku od wydania rzeczy. Jest ono zarezerwowane tylko dla konsumentów. To się ma zmienić, co ułatwi przedsiębiorcom reklamowanie wadliwych produktów. –  Przykładowo, mechanik samochodowy, którego drukarka się popsuła, będzie miał takie samo prawo do reklamacji jak konsument, nawet jeśli wykorzystuje drukarkę w warsztacie i rozliczył jej zakup jako koszt prowadzonej działalności. Albo kupując na firmę lodówkę do biura, warsztat mechaniczny także będzie mógł ją zwrócić. Jednakże takowej lodówki nie będzie mógł zwrócić właściciel restauracji, gdyż istnieje domniemanie, że jego zakup ma bezpośredni związek z działalnością zawartą pod odpowiednimi kodami PKD w CEiDG.

W związku z tym, z jednej strony są to prawa, a z drugiej obowiązki dla firm prowadzących sprzedaż przez internet.

Po pierwsze, przedsiębiorcy powinni wprowadzić mechanizmy weryfikacji statusu kupującego np. dodając okno do zaznaczenia „zawarta umowa, kupiony towar ma/nie ma dla prowadzącego działalność gospodarczą charakteru zawodowego”. Tyle, że nieprawdziwe oświadczenie, nie wywoła skutków.

Logo Biura rachunkowego PODATKI.AZ

Zasady wystawiania faktur do paragonów

Pomimo, że zmiany w zasadach wystawiania faktur do paragonów miały miejsce już ponad pół roku temu, większość osób nadal popełnia błędy narażając się na kary ze strony aparatu skarbowego.

Przypomnijmy, że fakturę można wystawić do paragonu bez żadnych problemów tylko dla osoby fizycznej (bez NIP). Zasadą jest tu jedynie to, że do własnej kopii faktury zawsze podpinamy wystawiony paragon i taki komplet oddajemy do biura rachunkowego

Nieco bardziej skomplikowanie jest w przypadku dokumentów dla firm. Kupujący musi tu już w momencie decyzji o zakupie poinformować, że będzie potrzebował faktury dla podmiotu gospodarczego. Nie możemy wtedy wystawić najpierw paragonu, a potem faktury! Wystawiamy od razu fakturę bez generowania paragonu. Jeśli wcześniej klient dostał już paragon (a nasza kasa nie może generować faktur z NIP-em nabywcy), to nie ma prawa żądać faktury. Jeśli ulegniemy i wystawimy taki dokument, podlegamy karze. 

Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy nasza kasa fiskalna pozwala na paragonie umieścić NIP kupującego. Wtedy paragon do kwoty 450 zł jest fakturą uproszczoną. Możemy do niego wystawić normalną fakturę, zatrzymując jednocześnie oryginalny paragon (z NIP) i dopinając go do kopii faktury oddawanej do biura.

Poniżej zamieszczamy grafiki pozwlające krok po kroku wykonać sprzedaż bez pomyłki. 

Logo Biura rachunkowego PODATKI.AZ

Zakupy on-line a możliwość zwrotu towaru

Przedsiębiorca nie zawsze może zwrócić towar

Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów. Tak stanowi art. 27 ust. 1 ustawy o konsumentach (Dz. U. z 2019 r. poz. 134 ze zm.).

Jeżeli to przedsiębiorca dokonał zakupu związanego z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, to nie jest on traktowany jak konsument i nie przysługuje mu prawo do odstąpienia od umowy zawartej przez internet. W uproszczeniu sprzedawcy słusznie odmawiają prawa zwrotu towaru przy zakupie na firmową fakturę VAT.

Istotne zmiany w tej kwestii zajdą od 1 czerwca 2020. W niektórych przypadkach prawa przedsiębiorcy zostaną wtedy zrównane z prawami konsumenta. Przedsiębiorcy także będzie przysługiwało prawo zwrotu towaru. 

 

Nawet w dzisiejszym stanie prawnym konsumentowi nie zawsze przysługuje prawo zwrotu towaru. Prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umowy:

  • w której przedmiotem świadczenia jest rzecz wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb (czyli produkt stworzony typowo na zamówienie)
  • w której przedmiotem świadczenia jest rzecz ulegająca szybkiemu zepsuciu lub mająca krótki termin przydatności do użycia
  •  w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu
  •  w której przedmiotem świadczenia są rzeczy, które po dostarczeniu, ze względu na swój charakter, zostają nierozłącznie połączone z innymi rzeczami
  •   której przedmiotem świadczenia są napoje alkoholowe, których cena została uzgodniona przy zawarciu umowy sprzedaży, a których dostarczenie może nastąpić dopiero po upływie 30 dni i których wartość zależy od wahań na rynku, nad którymi przedsiębiorca nie ma kontroli
  •  w której przedmiotem świadczenia są nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu
  •  zawartej w drodze aukcji publicznej

Należy podkreślić, że prawo zwrotu towaru z mocy ustawy przysługuje tylko przy zakupach online lub poza siedzibą przedsiębiorstwa. Przyjęcie towaru w sklepie działającym stacjonarnie to wyłącznie dobra wola sprzedawcy.

Logo Biura rachunkowego PODATKI.AZ

Kilka prostych rzeczy zabijających małą firmę

Nawet dobry pomysł może nie gwarantować sukcesu

Zakładamy firmę i zaczynamy sprzedawać

Wielu z Was zapewne zna taką sytuację. Młody Człowiek wpadł na pomysł. Ma fajny produkt. Zakłada firmę i zaczyna sprzedawać. Interes chwycił i sprzedaż szybko rośnie. Młody Człowiek szybko zauważył to na swoim koncie bankowym. Z miesiąca na miesiąc robiło się na nim więcej. Nie trzeba już pożyczać, wszystko idzie fajnie. Pojawia się pokusa wydawania. Więc Młody Człowiek zamawia auto w leasingu, kupuje sobie fajne mieszkanie na kredyt. Jednak po pewnym czasie pojawiają się potrzeby nowych inwestycji w firmie. Musi zatrudnić dodatkowego pracownika, wyposażyć miejsce pracy, kupić komputer, może samochód dostawczy. Na koncie jednak chwilowo nie ma pieniędzy. Co myśli Młody Człowiek? Przecież interes dobrze idzie, więc otworzę sobie linię kredytową w swoim banku. To samo widzi jego opiekun w banku, więc formalności są krótkie. Nawet dostał więcej niż chciał. Młody Człowiek wie, że to się szybko zwróci, spłaci się prawie samo. Młody Człowiek wie, że jest świetnym menedżerem – dwa, trzy miesiące i sprzedażą pokryje wydawałoby się drobne wydatki.

Po pewnym czasie sprzedaż jednak przestała rosnąć. Rynek się nasycił, albo pojawiła się konkurencja – równie dynamiczny menedżer dwie ulice dalej. Pojawia się wtedy sporo pomysłów – zainwestować w marketing, A może dać klientom większe rabaty?

Mamy więc studium dwóch przypadków.

1. Inwestycja w promocję

Młody Człowiek wykupuje reklamy w lokalnych rozgłośniach radiowych, drukuje ulotki, promuje się na imprezach lokalnych.

Inwestycja w marketing się nie zwraca, działania są „na oślep”, bez spójnej wizji. Każda akcja działa krótko i wzrost sprzedaży pokrywa tylko koszty promocji. Młody człowiek pozyskuje więc dodatkowe środki z kredytu. Pieniądze szybko się jednak kończą i Młody Człowiek ma już pokaźny debet w banku, pożyczkę u rodziny, pożyczkę u znajomych.

Promocja i marketing

2. Obniżam cenę, więcej sprzedam

Młody Człowiek sprzedawał do tej pory 1000 sztuk swojego super towaru. Kupował go po 70 zł, więc zarabiał na każdej sztuce 30 zł (30%).

Policzmy więc:

Zysk – 1000 szt. X 30 zł = 30000 zł

Młody człowiek postanowił obniżyć cenę o 10%. Przecież zwiększy sprzedaż i nadrobi to z nawiązką. Co to jest 10%, prawda?

Kupuje towar nadal po 70 zł, ale sprzedaje już po 90 zł (100 zł – 10% = 90 zł), więc zostaje mu 20 zł.

Przewiduje większą sprzedaż, więc kupuje więcej na fakturę z odroczonym terminem płatności.

Policzmy:

Sprzedając dotychczasowe 1000 sztuk zarobi:

1000szt x 20zł = 20000 zł

Ma więc 10000 zł mniej. Jak myślicie, ile więcej musi sprzedać, żeby ten rabat odrobić? 10% więcej? 20 procent więcej?

10000 zł : 20zł = 500 szt!

A więc musi sprzedać 500 szt więcej w tym samym czasie! O 50% więcej!

Młody Człowiek tego nie przeliczył, bo przecież „na oko” wydawało się, że to pestka.

Zwiększyć sprzedaż w tak krótkim czasie o 50% nie jest łatwe. Nie oszukujmy się, w większości przypadków to byłby cud. Młody Człowiek nie sprzedał, a w hurtowni jest do zapłacenia faktura z 14 dniowym terminem płatności większa o 50%. W kieszenie natomiast ma w najgorszym wypadku 30% mniej. Do tego leasing, kredyt, wypłata dla pracownika… 

Rabat promocyjny w firmie

Co trzeba wiedzieć prowadząc małą firmę?

1. Miej świadomość swoich liczb

Policz dokładnie, ile sprzedajesz, jakie masz koszty: najem, leasingi, kredyty, koszty pracowników i materiałów.

Musisz to wszystko wiedzieć sam. Nawet najlepsze biuro rachunkowe za Ciebie tego nie zrobi. Nawet najlepszy księgowy nie robi przy normalnym poziomie obsługi tak szczegółowej analizy. Biuro rachunkowe korzystając z typowych programów księgowych może podać klientowi jedynie wynik podatkowy. Żeby wiedzieć jak stoi firma, musisz policzyć to sam, albo zlecić to jako dodatkowe czynności.

2. Znaj wartość swoich klientów

Przeanalizuj wszystkich swoich klientów. Każda firma ma klientów, z których mogłaby spokojnie zrezygnować. Są to klienci zabierający Ci bardzo dużo czasu przy małej marży. Może sprzedajesz im dużo, ale bardzo tanio i spływ gotówki od nich nie zdąża pokryć kredytu w hurtowni? A może musisz dostarczać klientowi towar kilka razy w tygodniu, tracąc na dowóz i przygotowanie wysyłki dużo czasu? A klient i tak jest niezadowolony, bo ciągle się spóźniasz. Więc jak pojawi się konkurencja, odejdzie bez mrugnięcia okiem. A Ty zostaniesz z zapasem towaru „pod niego” Takiego klienta możesz z czystym sumieniem sobie odpuścić. Zaoszczędzony czas spokojnie spożytkujesz na znalezienie klientów, na których zarobisz i zaoferujesz lepszą jakość obsługi

3. Miej świadomość ile zarabiasz na każdym produkcie

Musisz zrobić sobie analizę na kształt tej pokazanej wyżej. Policz ile kupujesz, ile sprzedajesz i jak szybko musisz zapłacić za towar. Obniżając cenę na większa partię towaru sprawdź, czy realnie jesteś w stanie tak zwiększyć sprzedaż, żeby pokryć mniejszą marże i większe zakupy towaru. Musisz dokładnie wiedzieć ile musisz realnie sprzedać, żeby nie dołożyć więcej niż w poprzednim miesiącu

Ile zarabiam na produkcie?

4. Zabezpieczaj swój biznes

Dbaj o swoją firmę nie wtedy, gdy sprzedaż się zmniejsza. Od samego początku ustal sobie budżet promocyjny. Reklamuj się małymi krokami, nie licząc, ze każda promocja przyniesie wzrosty.  Buduj swoją markę, pracuj na lojalnością klientów. Dbaj o zadowolenie klienta, jakość usług. To zabezpieczy Twoją firmę przed sytuacją, gdy pojawi się konkurencja oferują gorszą obsługę, ale za niższą cenę.

Przewiduj sezonowe spadki sprzedaży. Obserwuj rynek i miej świadomości długości życia twego produktu. Nie ma na świecie rzeczy, których sprzedaż rośnie nieograniczenie w czasie. Hipotetyczny znajomy mego znajomego prowadził kiedyś wypożyczalnię kaset video. Euforycznie powtarzał, że będzie z tego mógł się utrzymać do końca życia. Przecież nowości filmowe nigdy się nie skończą! Wypożyczał te kasety przez pięć lat…

Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka
Logo Biura rachunkowego PODATKI.AZ