Jak stworzyć profil firmowy na FB?

Profil firmowy na FB

Wiem, że to trudna decyzja. Wyobrażasz sobie, że będziesz musiał mierzyć się z hejtem całego świata. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że taki profil inspiruje znakomicie do dbania o markę Twojej firmy. A dodatkowo tworzy społeczność ludzi, którzy zadowoleni z Twoich usług będą zawsze Ciebie polecać. Facebook przez swoje profilowanie pozwala też celnie dotrzeć z reklamową ofertą do odpowiednich klientów.  Boisz się, że coś zepsujesz przy tworzeniu profilu? Zapraszam do zapoznania się z materiałem, który krok po kroku poprowadzi Cię przez proces rejestracji profilu firmy

Podstawowe informacje w profilu

Pierwszy krok to założenie profilu. Uczynisz to klikając 👉 tutaj

Wybierasz opcję „firma lub marka”. Należy swój profil zakładać w tym miejscu, a nie edytować profil prywatny przez zmianę nazwy. Tworzenie profilu na profilu prywatnym jest niezgodne z regułami Facebooka i taki twór zostanie najprawdopodobniej zablokowany. Stworzenie profilu typowo firmowego daje o wiele więcej możliwości i funkcjonalności. Można będzie później dołączyć np. menu restauracji, oferty sklepu, dodawać usługi. Przede wszystkim jednak daje to dostęp do wielu narzędzi promocji firmy w społeczności. A więc idźmy dalej i w następnych krokach określamy:

  1. Nazwę strony. Najlepiej, żeby była ona zgodna z nazwą firmy. Nazwę strony będziesz mógł także zmienić później. Pamiętaj jednak, że nie będziesz mógł tego robić codziennie.
  2. Kategorię. Im bardziej szczegółowy opis kategorii, tym lepiej – Facebook podpowie Ci te najbardziej powiązane z Twoją marką. Tą i kolejnymi częściami nie musisz się za bardzo przejmować. Możesz zmienić je w każdej chwili.
  3. Adres i numer telefonu. Czasem trudno jest ustawić adres przez wyszukiwarkę. Trzeba więc wykazać się cierpliwością i ustawić lokalizację ręcznie na mapie. Warto to zrobić rzetelnie, gdyż będzie to później ważne przy profilowaniu firmy lokalnej.

Zdjęcie profilowe i zdjęcie w tle

Na początku ustawiamy avatar. Jest to ikona o wymiarach 180 x 180 pikseli, która będzie pokazywana przy wszystkich wpisach. Najlepiej jako avatar ustawić logo firmy.

Następnie ustawiamy zdjęcie w tle. Jest to prostokąt o wymiarach 820 x 312 pikseli, który fani widzą tuż po wejściu na Twoją stronę. To najlepsze miejsce, żeby pokazać firmę. Musi ono zachęcać do obejrzenia jej całego profilu. Zasady Facebooka nie pozwalają na prezentacje w tym miejscu informacji kontaktowych. Jeśli to zrobisz, profil może zostać zablokowany. Do tej pory jednak wśród znajomych firm nie spotkałem się z taką sytuacją. Może się jednak zdarzyć, że konkurencja będzie czujna i szybko takie naruszenie zgłosi.

Jeśli obce Ci są tajniki dobierania wymiarów obrazków, zapraszam do skorzystania z darmowej wersji:

👉 https://www.canva.com/

Dostępne są tam już uformowane szablony różnych grafik, które można edytować i dostosować do swoich potrzeb.

 

Informacje o firmie

W następnym kroku serwis FB sam zaproponuje, żebyś napisał coś o firmie. Gdyby coś poszło nie tak, funkcjonalność tę znajdziemy klikając Ustawienia, a następnie Informacje o stronie.

Ustawimy tutaj:

  1. Opis strony, czyli to, czym zajmuje się Twoja firma
  2. Kategorie, czyli słowa opisujące Twoją działalność
  3. Informacje kontaktowe
  4. Godziny otwarcia

Masz już ustawiony profil. Poproś więc swoich zaufanych klientów o dodanie Rekomendacji i opinii na temat Twojej firmy. Na konkurencyjnym rynku to działa bardziej niż myślisz. Niezdecydowani zawsze je sprawdzają!

Wpółpracownicy

Samodzielne prowadzenie fanpage’a prędzej czy później prowadzi do przemęczenia. Dodatkowo może zechcesz zlecić publikowanie wpisów pracownikowi, nie oddając mu jednocześnie pełnej kontroli na hasłem. W zakładce Ustawienia i dalej Role na stronie  możesz wygenerować odpowiednie uprawnienia zaproszonej osobie.

Dodanie do konta kilku współpracowników ma więcej zalet. Dzięki niemu nie stracisz dostępu do fanpage’a, kiedy Twoje prywatne konto zostanie przypadkiem zablokowane przez system (a takie rzeczy naprawdę się zdarzają, szczególnie gdy na prywatnym profilu złamiesz reguły FB)

Profil masz już więc założony. Pozostaje tylko korzystać z jego możliwości. Możesz na przykład wykupić promocję lokalnej firmy i poinformować miasto o swoim istnieniu. Otrzymujesz przez to też możliwość promowania swojej strony WWW w sieci. Możesz też po prosu komunikować się ze swoimi klientami i budować wartość swojej marki.

Kilka podstawowych zasad wpisów

  1. Nie publikuj wpisów bez grafiki. Takie treści nie wzbudzają żadnego zainteresowania. Pójdę dalej – w pierwszej chwili treść nikogo nie interesuje! Liczy się przykuwająca uwagę grafika.
  2. Robiąc zdjęcia produktu zadbaj o tło. Nic tak nie odstrasza klientów restauracji niż zdjęcia jakiegoś dania na brzydkim stole lub uszczerbionym, starym talerzu.
  3. Zdjęcia publikuj w dużym formacie. FB i Tak je dopasuje. Temat zdjęć w serwisie FB to temat rozległy i w tak krótkim wpisie nie przedstawię nawet podstaw.
  4. Uatrakcyjniaj wpisy ciekawymi ikonkami . Znajdziesz je np. 👉 tutaj 
  5. Długie wpisy dziel na sekcje, tak żeby ułatwić skupienie się na tekście.
  6. Zgodnie z zasadami FB pole tekstowe na grafice może zajmować maksymalnie 20% powierzchni. Tylko czy ktoś to zauważy? Konkurencja może Facebookowi w tym pomóc.
  7. Ustaw sobie harmonogram wpisów. FB nie lubi, gdy jednego dnia zarzuca się go treściami, a potem przez tydzień jest cisza. Jeśli opublikujesz więcej niż 5 wpisów dziennie, to robisz to niepotrzebnie. FB nie powiadomi Twoich najbardziej zagorzałych fanów już o Twoim 6 wpisie.
  8. Prowokuj swoim fanów do reakcji. Ważne, żeby ktoś Twój wpis polubił. Pełnią szczęścia będzie udostępnienie go dalej. To spowoduje, że Twój profil będzie zyskiwał na zasięgu.
  9. Popularyzacji fanpage służy duża ilość komentarzy pod wpisami. Odpowiadaj na nie.
  10. Obserwuj pod każdym wpisem magiczne cyferki Liczba Odbiorców i Aktywność. Jeśli z kolejnymi wpisami te liczby się zmniejszają, to znaczy że musisz popracować nad atrakcyjnością wpisów.
  11. Jeśli ktoś polubił Twoją stronę, odwzajemnij to. Nie odkładaj tego na póżniej. Nie bądź tylko zbieraczem, bo klienci to prędzej czy później zauważą.

Oklejanie samochodu firmowego a VAT

Reklamujemy firmę na aucie służbowym

Po zakupie nowego samochodu do firmy z reguły chcemy go wykorzystać jako nośnik reklamowy. Więc naklejamy na niego logo, reklamę, dane kontaktowe firmy. Czy możemy od tej usługi odliczyć VAT?

Podatnicy VAT w prowadzonej działalności gospodarczej wykorzystują samochody. Od nabycia samochodu i wydatków na eksploatację – co do zasady – odliczany jest podatek VAT. Od wydatków na eksploatację odliczać możemy odpowiednio

– 100% VAT przy pojeździe wykorzystywanym wyłącznie do działalności gospodarczej

– 50% VAT przy pojeździe wykorzystywanym do celów firmowych i prywatnych.

Oklejamy samochód i co dalej?

Oklejony w całości logo firmy samochód nie spełnia oczywiście warunków odliczenia 100% podatku VAT od wydatków eksploatacyjnych. Nawet w całości oklejone auto używane w celach firmowych i prywatnych nadal jest autem używanym w celach mieszanych. Odliczamy więc nadal 50% VAT od paliwa i wydatków eksploatacyjnych (części, naprawy, raty leasingowe).

Jednak od samej usługi oklejenia samochodu można odliczyć podatek VAT w całości. Potwierdzają to organy administracji podatkowej. Nabyta usługa stanowi ogólny koszt prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej. Oklejenie samochodów naklejkami z logo firmy i jej danymi teleadresowymi umożliwia Spółce łatwe prezentowanie informacji o firmie, może również stanowić formę reklamy. Oklejenie samochodów naklejkami zawierającymi logo i dane firmy nie ma żadnego wpływu na eksploatację i używanie tych pojazdów. Nie jest to czynność związana z eksploatacją samochodu. Jest to czynność związana z reklamą i promocją firmy, a takie czynności dają prawo do 100% odliczenia podatku VAT

Kilka prostych rzeczy zabijających małą firmę

Zakładamy firmę i zaczynamy sprzedawać

Wielu z Was zapewne zna taką sytuację. Młody Człowiek wpadł na pomysł. Ma fajny produkt. Zakłada firmę i zaczyna sprzedawać. Interes chwycił i sprzedaż szybko rośnie. Młody Człowiek szybko zauważył to na swoim koncie bankowym. Z miesiąca na miesiąc robiło się na nim więcej. Nie trzeba już pożyczać, wszystko idzie fajnie. Pojawia się pokusa wydawania. Więc Młody Człowiek zamawia auto w leasingu, kupuje sobie fajne mieszkanie na kredyt. Jednak po pewnym czasie pojawiają się potrzeby nowych inwestycji w firmie. Musi zatrudnić dodatkowego pracownika, wyposażyć miejsce pracy, kupić komputer, może samochód dostawczy. Na koncie jednak chwilowo nie ma pieniędzy. Co myśli Młody Człowiek? Przecież interes dobrze idzie, więc otworzę sobie linię kredytową w swoim banku. To samo widzi jego opiekun w banku, więc formalności są krótkie. Nawet dostał więcej niż chciał. Młody Człowiek wie, że to się szybko zwróci, spłaci się prawie samo. Młody Człowiek wie, że jest świetnym menedżerem – dwa, trzy miesiące i sprzedażą pokryje wydawałoby się drobne wydatki.

Po pewnym czasie sprzedaż jednak przestała rosnąć. Rynek się nasycił, albo pojawiła się konkurencja – równie dynamiczny menedżer dwie ulice dalej. Pojawia się wtedy sporo pomysłów – zainwestować w marketing, A może dać klientom większe rabaty?

Mamy więc studium dwóch przypadków.

1. Inwestycja w promocję

Młody Człowiek wykupuje reklamy w lokalnych rozgłośniach radiowych, drukuje ulotki, promuje się na imprezach lokalnych.

Inwestycja w marketing się nie zwraca, działania są „na oślep”, bez spójnej wizji. Każda akcja działa krótko i wzrost sprzedaży pokrywa tylko koszty promocji. Młody człowiek pozyskuje więc dodatkowe środki z kredytu. Pieniądze szybko się jednak kończą i Młody Człowiek ma już pokaźny debet w banku, pożyczkę u rodziny, pożyczkę u znajomych.

Promocja i marketing

2. Obniżam cenę, więcej sprzedam

Młody Człowiek sprzedawał do tej pory 1000 sztuk swojego super towaru. Kupował go po 70 zł, więc zarabiał na każdej sztuce 30 zł (30%).

Policzmy więc:

Zysk – 1000 szt. X 30 zł = 30000 zł

Młody człowiek postanowił obniżyć cenę o 10%. Przecież zwiększy sprzedaż i nadrobi to z nawiązką. Co to jest 10%, prawda?

Kupuje towar nadal po 70 zł, ale sprzedaje już po 90 zł (100 zł – 10% = 90 zł), więc zostaje mu 20 zł.

Przewiduje większą sprzedaż, więc kupuje więcej na fakturę z odroczonym terminem płatności.

Policzmy:

Sprzedając dotychczasowe 1000 sztuk zarobi:

1000szt x 20zł = 20000 zł

Ma więc 10000 zł mniej. Jak myślicie, ile więcej musi sprzedać, żeby ten rabat odrobić? 10% więcej? 20 procent więcej?

10000 zł : 20zł = 500 szt!

A więc musi sprzedać 500 szt więcej w tym samym czasie! O 50% więcej!

Młody Człowiek tego nie przeliczył, bo przecież „na oko” wydawało się, że to pestka.

Zwiększyć sprzedaż w tak krótkim czasie o 50% nie jest łatwe. Nie oszukujmy się, w większości przypadków to byłby cud. Młody Człowiek nie sprzedał, a w hurtowni jest do zapłacenia faktura z 14 dniowym terminem płatności większa o 50%. W kieszenie natomiast ma w najgorszym wypadku 30% mniej. Do tego leasing, kredyt, wypłata dla pracownika… 

Rabat promocyjny

Co trzeba wiedzieć prowadząc małą firmę?

1. Miej świadomość swoich liczb

Policz dokładnie, ile sprzedajesz, jakie masz koszty: najem, leasingi, kredyty, koszty pracowników i materiałów.

Musisz to wszystko wiedzieć sam. Nawet najlepsze biuro rachunkowe za Ciebie tego nie zrobi. Nawet najlepszy księgowy nie robi przy normalnym poziomie obsługi tak szczegółowej analizy. Biuro rachunkowe korzystając z typowych programów księgowych może podać klientowi jedynie wynik podatkowy. Żeby wiedzieć jak stoi firma, musisz policzyć to sam, albo zlecić to jako dodatkowe czynności.

2. Znaj wartość swoich klientów

Przeanalizuj wszystkich swoich klientów. Każda firma ma klientów, z których mogłaby spokojnie zrezygnować. Są to klienci zabierający Ci bardzo dużo czasu przy małej marży. Może sprzedajesz im dużo, ale bardzo tanio i spływ gotówki od nich nie zdąża pokryć kredytu w hurtowni? A może musisz dostarczać klientowi towar kilka razy w tygodniu, tracąc na dowóz i przygotowanie wysyłki dużo czasu? A klient i tak jest niezadowolony, bo ciągle się spóźniasz. Więc jak pojawi się konkurencja, odejdzie bez mrugnięcia okiem. A Ty zostaniesz z zapasem towaru „pod niego” Takiego klienta możesz z czystym sumieniem sobie odpuścić. Zaoszczędzony czas spokojnie spożytkujesz na znalezienie klientów, na których zarobisz i zaoferujesz lepszą jakość obsługi

3. Miej świadomość ile zarabiasz na każdym produkcie

Musisz zrobić sobie analizę na kształt tej pokazanej wyżej. Policz ile kupujesz, ile sprzedajesz i jak szybko musisz zapłacić za towar. Obniżając cenę na większa partię towaru sprawdź, czy realnie jesteś w stanie tak zwiększyć sprzedaż, żeby pokryć mniejszą marże i większe zakupy towaru. Musisz dokładnie wiedzieć ile musisz realnie sprzedać, żeby nie dołożyć więcej niż w poprzednim miesiącu

Ile zarabiam na produkcie?

4. Zabezpieczaj swój biznes

Dbaj o swoją firmę nie wtedy, gdy sprzedaż się zmniejsza. Od samego początku ustal sobie budżet promocyjny. Reklamuj się małymi krokami, nie licząc, ze każda promocja przyniesie wzrosty.  Buduj swoją markę, pracuj na lojalnością klientów. Dbaj o zadowolenie klienta, jakość usług. To zabezpieczy Twoją firmę przed sytuacją, gdy pojawi się konkurencja oferują gorszą obsługę, ale za niższą cenę.

Przewiduj sezonowe spadki sprzedaży. Obserwuj rynek i miej świadomości długości życia twego produktu. Nie ma na świecie rzeczy, których sprzedaż rośnie nieograniczenie w czasie. Hipotetyczny znajomy mego znajomego prowadził kiedyś wypożyczalnię kaset video. Euforycznie powtarzał, że będzie z tego mógł się utrzymać do końca życia. Przecież nowości filmowe nigdy się nie skończą! Wypożyczał te kasety przez pięć lat…

Ziarnko do ziarnka